Wyjątkowo, bo w niedzielne popołudnie nasz zespół podejmował na boisku w Brzezinie Kolektyw Radwanice. Zespół przyjezdny nie wygrał dotąd żadnego spotkania i z dorobkiem 0 punktów plasował się w dole tabeli. Zespół Mechanika Brzeziny po środowej porażce w Mirkowie chciał jak najszybciej wrócić na zwycięską ścieżkę.

Mecz rozpoczął się od wzajemnego badania obu ekip i jego początek nie był emocjonujący. Najlepszą okazję do strzelenia bramki miał Lament, który ofensywnie wszedł w pole karne lecz po jego strzale i interwencji bramkarza piłka wylądowała na poprzeczce. W 15 minucie błąd naszej defensywy wykorzystują goście i przegrywamy na własnym obiekcie 0:1. Mechanik ruszył do ataków lecz za każdym razem brakowało w ostatniej fazie akcji dobrego i precyzyjnego wykończenia. Po upływie 30 minut Antosiewicz zdecydował się na indywidualny rajd, wszedł w pole karne na pełnej szybkości i jedynym sposobem by zatrzymać „Antka” był faul a sędzia tego spotkania nie zawahał się wskazać na wapno. Do jedenastki podszedł Bartek Matyja i pewnym strzałem wyrównał wynik spotkania. Do przerwy już nic się nie zmieniło, lecz zaznaczyć trzeba, że drużyna gości wyprowadziła jeszcze jeden atak, w którym fantastyczną interwencją popisał się Daniel Wójcik a dobitka napastnika Radwanic trafiła w poprzeczkę.

Na drugą połowę Trener Jacek Kucharski desygnował do gry Daniela Kejdrowskiego zmieniając Lamenta. W 55 minucie meczu fantastycznym podaniem popisuje się Przemek Ujas wypuszczając Bartka Matyję sam na sam z bramkarzem. Nasz najlepszy strzelec nie zwykł marnować takich sytuacji i pewnym strzałem umieścił piłkę w bramce i kibice zgromadzeni przy ul. Parkowej mogli cieszyć się z prowadzenia Mechanika 2:1. Mnóstwo niewykorzystanych sytuacji zwiastowało emocjonującą końcówkę bo Kolektyw Radwanice za nic nie chciał wyjeżdżać z Brzeziny bez punktów. W 82 minucie Szmajda podaję do Bartka Matyi a ten kompletuje swojego pierwszego hat-tricka w zespole Mechanika. Po tej bramce było już raczej pewne, że tylko jakiś kataklizm mógł odebrać naszej drużynie zwycięstwo. W końcu kibice jak i zawodnicy doczekali się ostatniego gwizdka w tym spotkaniu i wszyscy mogli się cieszyć z kolejnych 3 punktów, które dopisujemy do tabeli przy zespole z Brzeziny.

Cieszą kolejne 3 punkty, dobra forma strzelecka Bartka Matyi ale i gra całego zespołu, który pomimo straty bramki konsekwentnie bez paniki dążył do celu jakim było zwycięstwo w tym meczu. Kolejne spotkanie odbędzie się na boisku w Brzezinie w środę ! Mechanik rozegra kolejny etap pucharu polski na szczeblu wrocławskim a rywalem będzie MKP Wołów występujący na co dzień w IV lidze. Następnie podopieczni Jacka Kucharskiego udadzą się na ciężki wyjazd do Prusic by zmierzyć się z jednym z pretendentów do awansu czyli Orłem Prusice.

EKF Mechanik Brzezina: Wójcik- Markowski, Szmajda, Pisarski, Lament (Kejdrowski), Korkosz, Antosiewicz, Janiak, Ujas Przemysław(Tełewiak), Szczytowicz, Matyja